sobota, 13 października 2012

Egzekucyjny Pluton


Na sam początek o mojej liryce.

Teksty luźne, które nie są zwrotką do żadnego nagrania podpisuję pseudonimem literackim Lili Evans. Można to skojarzyć z książkową mamą Harryego Pottera. Ten pseudonim towarzyszy mi od początku. Dlaczego taki-po prostu mi się podoba. Nie ma w  tym nic głębszego. Jest jedno dość oczywiste ' ale'. Nie będę jednak tłumaczył dlaczego.

Jeśli chodzi o teksty do muzyki, to podpisuję je tak jak do mnie mówią przyjaciele-pichu. Są to ciężkie w odbiorze teksty, pełne brutalnych scen czy zakończeń, jeżeli jest fabuła. Do ich pisania skłania mnie wszystko to, co do tej pory w życiu widziałem. Szczerze mówiąc-nic w tym świecie nie jest już dla mnie szokiem.

Oczywiście występują też elementy abstrakcyjne-przesadne porno, taniec śmierci czy tortury. Jest to moja artystyczna wizja, moje paranoje.

Na chwilę obecną kompletuje teksty na płytę. Planuje nagrać 11 kawałków. Dwa już powstały, czekają tylko na solidny mastering.

Teraz piszę zdecydowanie mniej niż kiedyś. Sam nie wiem czemu. Idzie jednak bardzo refleksyjny czas, czas na teksty. Jesień i Zima. Taa..to jest czas wielu refleksji..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz