niedziela, 22 września 2013

Więcej kolorów tej jesieni..

Tak..dawno mnie tu nie było..a kolorów tej jesieni miało być więcej..



Nie ma cierni bez kolców jak łatwych dróg do celu
Nie poznasz smaku sukcesu bez porażek wielu
Świat nauczył mnie próbować zanim powiem że się nie da
Ci będący bliżej piekła myślą że pójdą do nieba
Nie ma lekko człowieku, powiedz kogo chcesz oszukać
Jeśli nie masz jeszcze celu w życiu szybko zacznij szukać
Zacznij liczyć się z innymi, nie bądź ignorantem
Zanim dostaniesz po oczach pieprzowym dezodorantem
Szczerze przyznaj się do błędu i opuść głowę w dół
A jak czujesz że masz rację to jebnij pięścią w stół
Nie bądź jak święty wół bo tarasując drogę
Ktoś rozpędzi się i jebnie-ja Ci wtedy nie pomogę
Otwórz oczy zacznij myśleć-świat należy do kumatych
Każdy lubi smak zwycięstwa nie gorzki posmak straty
Nie kocha się na raty-nie ma kredytu na życie

Dzień kończy się nocą a zaczyna o świcie.

Biorę na siebie czasami za dużo-często odpowiedzialność za coś, za kogoś..to może być męczące ale uwielbiam ten masochistyczny świat, kiedy dba się o coś czy kogoś a mimo to nie ma odzewu z drugiej strony a nawet bywa zlewka.

I co-głupi jestem? Możliwe, ale kto w tych czasach poświęca coś kosztem swojego szczęścia? Kto chce lepiej dla innych niż dla siebie? Gdzie Ci ludzie są-bo jeśli są to z chęcią się z nimi spotkam i porozmawiam.

Jestem może nie z tej epoki, może powinienem żyć między XVIII a XIX wiekiem ale nie-żyję teraz, czuję teraz i mówię teraz. Jestem tu, ciągle ten sam tyle że z co raz większym doświadczeniem na przykre sprawy i mądrzejszy o doświadczenia tego, co skończyło się niepowodzeniem...ciągle kurwa wiatr z piachem w oczy. Ale..

..ale jest nadzieja, coś czego większości zabrakło przy realizowaniu planów. To coś co świeci jak świeczka w najciemniejszych krainach. To jest jak kropla wody dla spragnionej, popękanej ziemi. To coś co jest we mnie i trzyma mnie przy byciu dobrej myśli. Żyje się tylko raz, warto ten jeden raz zrobić wszystko co trzeba, by być szczęśliwym. A jeśli w przeszłości coś nie poszło tak jak miało, to czas jest teraz by to naprawić. 

Spierdoliłeś coś, to czasem lepiej nie naprawiać,
Bo zagojone rany można łatwo rozdrapać "

Swoje sprawy pozałatwiać, samo nic się nie rozwiąże,
Porozmawiaj z nią, milczenie pogłębia problem "

Dwie różne myśli jednego autora. 

Uwierz mi, że gdyby nie nadzieja i wiara..

Czas komuś podziękować, docenić. 









środa, 19 czerwca 2013


Mam szczerze wyjebane, wchodzę w ten burdel jak walec
Przed snem nie składam rąk na  " amen "
Pokazuję środkowy palec

Szczerze mi wisi cała ludzka opinia
Jestem bezpośrednio szczery
Wyjebane mam rozkminiać

Gardzę wszystkim co się bogaci,
Stereotypowo proste
Sam nigdy nie miałem dużo szczęścia
Psychiczną chłostę

...


JEBAĆ BOGATYCH!

Zwrotka na zachętę.





wtorek, 21 maja 2013

czwartek, 28 marca 2013

To coś na bani, blizny i oparzenia.


Po prostu wrzucam to, żeby wiedzieć, że muszę dopisać tutaj swój wers...

Rozkmina.

Męczy mnie to czasem.

Wspomnienia kurwa ciągle żywe...

Ja pierdolę!

...

niedziela, 17 lutego 2013

Po długim czasie

Bardzo dawno mnie tutaj nie było, ale stwierdziłem, że znajdę chwilkę i coś naskrobię.

Czasami, kiedy wracam do przeszłości coś łapie mnie za serce, zimne jak lód, i kuje dogłębnie tą ochronę przed okrucieństwem tego Świata. Walczę wtedy długo sam ze sobą, skrywam w sobie.
Tak jest kiedy patrzę na zdjęcia-szczególnie te z tego okresu po którym wszystko miało być pewne a jednak..

Jak się wówczas zachować-czuć się oszukanym czy olać sprawę i żyć dalej? Oczywiście łatwiej byłoby to drugie, ale trzeźwo patrzę na świat i czuje trzeźwo, jak człowiek któremu sprawie się ból. Nie potrafię być na to obojętny i z tego co widzę upływający czas tylko mi rodzi przykrość. Żebyś Ty głupia wiedziała..ale nie wiedziałaś i nie wiesz, i nawet jeśli się dowiesz to jeszcze pozostaje zrozumieć, a to już daleko po za Twoe nieuczuciowe możliwości.

Żyję z myślą o zmianie pracy-chce iść do wojska. Służba mundurowa to coś co mnie przyciąga-dyscyplina, poświęcenia ale i też głupoty które uwielbiam. Dość już gotowania i smażenia nie w swoim lokalu. Pora obudzić się z marazmu, powiedzieć stanowczo stop i zacząć nowy życiowy rozdział.

Kinga-kontakt z Tobą choć ograniczony to ogromnie cieszy-takich ludzi już nie ma i przecz, uparcie przecz temu co piszę bo Twoja ceniona przeze mnie najwyżej skromność na nic innego Ci przecież nie pozwoli. Ale przyjmij tą prawdę z godnością-serdecznie Ci dziękuję za wszystko.

Agata-choć słyszę Cię a nie widzę to wiem, że jest to ogromna i silna więź, która nie istniałaby gdyby nie przyjaźń. Kocham Cię całym zwariowanym sobą i nie masz pojęcia jak tęsknię!

Braciszku-jesteś zdecydowanie jedyną osobą na świecie która zabierze ze sobą po śmierci moje tajemnice-z Tobą dojrzewałem w duchu wspólnych zainteresowań, z Tobą je kształtuję i przy Tobie czuje się tak swobodnie jak przy nikim innym. Niech Ci się dobrze wiedzie całe życie, bo to właśnie należy się tak dobrym ludziom. Bez Ciebie ten Świat byłby jak dla głuchego, ślepego i sparaliżowanego wziętych razem. Skarb!

Aniu-jeśli to wszystko przetrwa, uda się nam i potoczy się po naszych myślach to osiągniemy szukane wspólnie od dawna szczęście w majestatycznej postaci. Taka malutka, taka niepozorna a niesiesz za sobą to, czego nie potrafią słowami określić, a tu już wiele-zaskoczyć poetę brakiem określenia. Miłość przy Tobie traci na znaczeniu, bo czym że jest miłość w obliczu takiego ogromu? Pozwól mi tylko jeszcze błądzić, szukać swojego miejsca w życiu. Obiecuje, że warto.





Skrzynki-są na pewno na bazie narkotyku. Uzależniają a każda ich dawka zmusza do zażycia większej, Ale to jest już takie moje, dożywotnio moje.

ZHP-tego trzeba doświadczać a nie o tym opowiadać czy pisać. To jest wielki sukces Roberta którego skutki odczuwam każdego dnia.

I wiecie co-kocham ten  Świat. Mimo wszystko, bo mam Was.