Tak wyglądała nasza trasa. Dla utrudnienia przy każdym punkcie były punkty mylne. Spisanie numerów któregoś z mylnych punktów oznaczało stratę punktów w klasyfikacji końcowej. Pomiar musiał więc być dokładny. Nam udało się na 17 punktów 16 znaleźć bezbłędnie i tylko jeden raz spisaliśmy kod z mylnego lampionu. Jeden na siedemnaście! A nie raz na jeden punkt przypadały aż trzy mylne. Świetna robota drużyno! ; )
Trzy dzielne Harcerki-Kasia, Roksana i Natalia. Moim największym zaskoczeniem było ich nie marudzenie-na nic! Nie usłyszałem ani razu, że błoto, że skarpa-nic! Cudowne są. Z mapą też szło im nie najgorzej. Tutaj szczególnie gratuluję Natalii, która szybko zrozumiała o co chodzi w poruszaniu się z mapą i kompasie.
Debiutancki rajd drużyny i niespodzianka-pierwsze miejsce ex aequo! I może mielibyśmy pierwsze miejsce, ale na prawdę nie wiem gdzie był lampion, który pomyliliśmy. No nic, wnioski na przyszłość. Cudowny dzień, pogoda dopisała-wszystko si.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz